Jak zmiana środowiska, zmienia osobowość?
W systemie zarządzania MESA (jeśli nie wiesz co to jest możesz sprawdzić tutaj) tworzę kolejne modele mentalne. Zmiana środowiska jak się okazuje ma duży wpływ na wiele aspektów podczas tworzenia modelu. Po krótce poniżej przedstawię jak taki schemat wygląda w praktyce:
Zastosowanie praktyczne
- Myśli/pomysły/przyszłość (#ZEmocjami | #ZSobą) Zapisywanie/przetwarzanie. Uporządkowanie/priorytety. Codzienna rutyna/sieć powiązań. Powtórzenia/widoczność.
- Podejście projektowe/realizacja (#ZDziałaniami). Proces/decyzja. Model podejmowania decyzji/ schemat decyzyjny. Jeden główny projekt + 2-3 poboczne wspierające lub wzajemnie się uzupełniające projekt główny wpisujące się w filozofię życia. Wejście w wymiar praktyczny/konfrontacja z rzeczywistością. Mierniki i przeglądy (czy zgodnie z planem).
- Podsumowania/asymetrie (#ZEmocjami | #ZSobą) Korzyść/starta -> Bilans. Ulepszenia -> Korekta. Statystyka-> Wyniki. Reorganizacja -> Porzucenie lub kontynuacja (zmiana priorytetów/trudna sytuacja/zgodność z filozofią życia).
- Nowy cykl (powtórzenie kroków od 1-3)
Na przełomie ostatniego roku było u mnie wiele zmian, jedną z takich bardziej przełomowych była zmiana środowiska. Dlatego chcę wam opisać jak to wyglądało u mnie opierając się o system MESA czyli zarządzania Emocjami, Sobą i Działaniami. Cały koncept systemu MESA jest zbudowany w Obsidian (Obsidian.md) i jest dla mnie wizualizacją mojej mapy życia. Dlatego jeśli jesteś ciekaw tej drogi i wpływu „środowiska” jako podstawowej składowej zmiany, którą zaobserwowałem to zapraszam.
Zmiana środowiska i badania
Gdy badacze zagłębili się w naturę osobowości, stwierdzili ze na osobowość z pewnością ma wpływ to, jak jesteśmy wychowywani, czego się uczymy, jakie mamy osobiste doświadczenia, a także środowisko, w którym się znajdujemy. Dlatego można stwierdzić, że zarówno wpływy genetyczne, jak i środowiskowe odgrywają główne role w rozwoju osobowości. Dziedzina naukowa, która bada pytanie, skąd biorą się różnice w osobowości, znana jest jako genetyka behawioralna. Dlatego, jeśli wszyscy dorastali w dokładnie tym samym środowisku, odziedziczalność zawsze będzie bardzo wysoka, ponieważ żadna zmienność ich osobowości nie wynikałaby z różnic w ich środowisku.
Gdy zaczniemy od dzieciństwa; wszystkie wysiłki dziecka, prowadzą do tego by stworzyć środowisko, które zapewni mu bezpieczeństwo i zadowolenie. Celem jest usuwanie, ze środowiska niepokoju. W skrócie dziecko ma potrzebę sprawowania całkowitej kontroli na okolicznościami zewnętrznymi.
Erich Fromm pisał: aby przezwyciężyć swoje poczucie wewnętrznej pustki i niemocy człowiek wybiera podmiot, na który może dokonywać projekcji swoich własnych wartości: miłości, inteligencji, odwagi. Dopiero wtedy czuje się silny, mądry, odważny.
W nurcie Gestalt duży nacisk kładzie się na środowisko wewnętrzne. Jednak trudno jest je stworzyć, jeżeli kłębią się nam w głowie krytyczne, oskarżycielskie czy gniewne myśli. Dlatego rozwój człowieka dokonuje się dzięki spotkaniu dwóch jednostek, które w sposób bezbronny i autentyczny wyrażają siebie. Wzajemną relację określa się słowami JA-TY.
Reasumując zarówno środowisko wewnętrzne, które u siebie buduje poprzez Zarządzanie Emocjami i Sobą (wartości, relacje, wzorce), pomaga mi współgrać z środowiskiem zewnętrznym po przez Zarządzanie Działaniami (nawyki, narzędzia i systemy).
Zarządzanie emocjami i Poziomy Diltsa
Aby zrozumieć jak funkcjonujemy warto sięgnąć po pewną koncepcję. Model Diltsa opisuje funkcjonowanie człowieka, a także ukazuje schemat dokonywania zmian (zmiana środowiska) i uczenia się. Dla mnie ta struktura dała szerszą perspektywę na to, do czego się przygotowywałem – moją zmianę, zmianę środowiska. Poziomy/obszary, o których mowa można podzielić na 5 poniższych:
- Środowisko – to, jacy ludzie i sytuacje Cię dotyczą,
- Zachowanie – to, co robisz,
- Umiejętności – jakie masz wyuczone umiejętności, kompetencje, zasoby,
- Przekonania i wartości – to, w co wierzysz i co uważasz za ważne,
- Tożsamość – to, kim czujesz, że jesteś,
- (Dodatkowo) Misja/Duchowość/Wizja – to, co postrzegasz jako swoją rolę w świecie.
Jak wyglądała u mnie zmiana środowiska? Otóż jeszcze parę miesięcy temu działałem w branży Automation/IT. Miałem jasno wytyczone zadania. Wypracowałem własne struktury i procedury, które stosowałem w pracy. Mogę powiedzieć, że środowisko, w którym działałem było bezpieczne i stresory, które na nie wpływały w większości przypadków można było szybko wyeliminować. Mogę powiedzieć, że większość miałem pod kontrolą. Od czasu do czasu pojawiały się wyzwanie, jednak nie tyle duże, aby wytrącić dobrze znaną mi strukturę. Zarówno życie prywatne jak i praca opierała się znanych mi wzorcach i zrachowaniach. Byłem skuteczny. Produktywność, którą mierzyłem również była na wysokim poziomie. Tak więc środowisko zarówno to wewnętrzne jak i zewnętrzne sprzyjało mi. Taki tryb mi dopowiadał, jednak po czasie wraz z rozwojem coraz mniej sprawiało mi to satysfakcji, czułem, że coś mi ucieka, coś tracę? Myśli te jednak były tłumione przez wzorce, a i może przez samo środowisko.
Posługując się poziomami Diltsa pierwsze 3 punkty, a zatem 1.Środowisko, 2.Zachowania, 3. Umiejętności były spełnione. Natomiast brakowało kolejnych trzech, aby w pełni poczuć spełnienie, znaleźć równowagę?
Patrząc na schemat poniżej najpierw przeszedłem do kroku trzeciego. Punkt pierwszy realizuję codziennie pisząc dziennik, robiąc przeglądy tygodniowe. Tak więc z zapisanych notatek i dziennika zrobiłem podsumowanie, zacząłem tworzyć bilans, przeanalizowałem wyniki, a następnie wrzuciłem to wszystko do Modelu Podejmowania Decyzji (link) i dałem sobie trochę czasu, aby proces zaczął działać.
Plan działania
Po pewnym czasie powstał plan, w sumie dwa projekty. Zmiana środowiska, było głównych ich celem:
1) Projekt Berlin do 01.03.2022
- Ogólne: nauka niemieckiego poziom średnio-zaawansowany.
- Wartość: większa pewność siebie i otwartość, pozbycie się ograniczeń, możliwości.
- Oczekiwania: zauważalny progres w potocznej rozmowie, mniejsza presja w kontaktach zawodowych, częstsze wchodzenie w interakcje umożliwiające płynniejsze porozumiewanie się.
- Impulsywność: Nie wymyślaj zbyt wielu czarnych scenariuszy, uczysz się jeszcze, strach przed popełnianiem błędów.
- Jak? Native 3-4x w tygodniu, pisanie zdań (książka) + wymowa na głos, czytanie Kindla codziennie klika stron, filmy i seriale tylko po niemiecku.
2) Projekt Lider do 10.10.2023
- Ogólne: budowanie marki lidera i nauka przywództwa.
- Wartość: tworzenie zgranych zespołów, rozwijanie potencjału.
- Oczekiwania: profesjonalne zarządzanie ludźmi i projektami, otwartość na zmiany, dobra i skuteczna współpraca.
- Impulsywność: przejmowanie się tym co powiedzą inni, strach przed brakiem kompetencji.
- Jak? Akademia Wewnętrznego Przywództwa, podcasty 1 dziennie, książki tematyczne, realizacja po przez praktykę.
Realizując powyższe projekty w końcu znalazłem się w międzynarodowym środowisku w obcym miejscu z nieznanymi mi ludźmi. Taka zmiana wpłynęła na wiele powiązań oraz nawyków. Według mnie najlepsze środowisko to życzliwa grupa współpracujących ludzi, którzy zobowiążą się przed sobą do wzajemnej pomocy w osiągnięciu ściśle określonego celu. Czyli każda osoba wzbogaca grupę swoją wiedzą, doświadczeniem, wykształceniem, planem oraz ideą, aby osiągnąć cel.
Prawo harmonii przynosi nam korzyści, kiedy otaczamy się ludźmi, którzy nas wspierają, umacniają, inspirują z równoważną siłą, którą my dajemy.
Po za tym to w jakim kręgu przebywasz, wpłynie na to z kim będziesz chciał spędzać czas. W ludzkiej naturze leży upodobnianie się do osób, które są z bliskiego otoczenia, a co za tym idzie i przejmowania od nich nawyków.
Zarządzanie sobą i wpływ autonomii na środowisko
W systemie MESA zarządzanie sobą jest kluczowym składnikiem. Dzięki nieustannej pracy na tym modułem poznałem swoją osobowość (najbardziej rozpoznaną dotąd wersję). Kluczowym jej składnikiem jest potrzeba autonomii. Efektem tego jest, że sprzeciwiam się kontrolowaniu przez ludzi lub okoliczności, a zamiast tego dążą do kontrolowania swojego życia i środowiska. Przywiązuje dużą wagę do niezależności przez co tworzę własne rozwiązania lub metody, które stosuje zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym.
Komunikatywność
Kolejnym ważnym dla mnie aspektem jest komunikatywność, dlatego szukałem odpowiedniego miejsca, w którym mogłem wypróbować swoje eksperymenty. Dzięki temu mogę zobaczyć, co działa, a co nie. Chodzi o to, że rozwijam się, gdy mam odpowiednie środowisko, w którym mogą zobaczyć, jak układam swoją narrację.
Osiąganie
Tu również istotne jest środowisko, w którym mogę uczestniczyć w tworzeniu postępu. Ważne jest, aby nie angażować się w dawanie z siebie wszystkiego we wszystkim. Jest to naturalne dla talentu Osiąganie (Gallup), że będę proszony o wiele, bo ludzie wiedzą, że mam dużą wytrzymałość. Dlatego moim celem jest upewnienie się, że poświęcam czas na najwyższe priorytety, a nie tylko na wszystko, co musi zostać ukończone ze względu na ukończenie. W tym przypadku pomogło me wiele metod z Esencjalista i Getting Things Done.
Podświadomość
Podświadomość jest magazynem pamięci, w którym zakodowane zostały programy. Źródła naukowe mówią, że znajduje się ona w gadzim mózgu, czyli najstarszej ewaluacyjnej jego części. Działa według tego, co zostało w nią wgrane i nauczone. Można ją przyrównać do komputera, który doskonale potrafi organizować, przetwarzać informacje i wykonywać polecenia. Niektórzy twierdzą, że podświadomość sama w sobie jest doskonała i jest to prawda. Tylko należy pamiętać o tym, że nie zawsze ma wprowadzone doskonałe programy. Podświadomy program kształtowany jest latami przez środowisko, w którym dorastaliśmy i w którym dziś funkcjonujemy. Tak więc, zmieniając środowisko, początkowo wiele rzeczy wydawało mi się być sprzecznych, wiele się nie zgadzało. Często pojawiało się zagubienie, ale i ekscytacja nowym, innym podejściem. Granice, które wydawały się nie do pokonania, tak naprawdę były dopiero początkiem czegoś wielkiego. Jednak ciężko jest w to uwierzyć, ponieważ „programy” i schematy, na których się opierałem nie można od tak wymazać.
Gdy pojawia się lęk?
Potrzebowałem na to czasu i do dziś jestem jeszcze w procesie tej zmiany. Jak ona się kształtuje? Najwyraźniej mam tu do czynienia z odwiecznym dylematem równowagi. Niby udaje mi się, dzięki technikom, rytuałom, dokonać postępów w procesie podporządkowywania sobie środowiska (adaptacji), brania go jak pięknie współpracująca symfonia, a z drugiej strony wydatek, który temu towarzyszy, jakoś trzeba skompensować, tym co wiedzie prym.
Mogę powiedzieć, że niby coś eliminuje, a tak naprawdę wymieniam myśli, odczucia na inne lub odpowiadające im zastępniki. Chcę zapanować nad naturą i życiem, a takie zachowania czasem obracają się przeciwko mnie. Kluczem według mnie jest akceptacja. Dopiero zaakceptowanie tego, że strach i lęk będzie towarzyszyć mi nieprzerwanie, pomógł mi zbudować pomost pomiędzy tym co wewnętrzne, a tym co zewnętrzne i na odwrót.
Balans to rzecz idealna i raczej nieosiągalna, dlatego poddając się zmianie uważajmy na sygnały zwrotne, bo to w nich można znaleźć wiele wskazówek.
Czy można się nauczyć żyć w zmianie ?
Jak na ironię, sam bardzo szybko się uczę, rozumiem i natychmiast stosuję wiele koncepcji z dnia na dzień, a biorąc pod uwagę odpowiednie okoliczności i środowisko stałem się jeszcze bardziej skuteczny.
Istnieje wiele metod uczenia się, dlatego gdyby życie było grą, dla mnie jest to w zasadzie ustawianiem trudności gry na najwyższy możliwy do wyobrażenia.
Tak więc jedyne wytyczne i zaufanie, jakie mogłem sobie dać na początku drogi, znajdowało się we mnie. Kiedy w końcu cel był na wyciągnięcie ręki, chociaż, wiem, że jest to utopia, zacząłem czuć się świetnie. W przeciwieństwie do wielu, wiem, że na to zasłużyłem. Patrząc na drugą stronę medalu, w nowym środowisku nie otrzymasz początkowo wielu pozytywów. Kluczem jest tworzyć własne pozytywy. Trzeba być zdeterminowanym, a zobaczysz, że potem to zaprocentuje.
Podejście całościowe
W procesie zmiany jest wiele zmiennych, których nie widzimy, albo pojawiają się one po czasie. Nie wiem czy słyszałeś o takim pojęciu jak Koło Medycyny, tak więc opierając się na tym zrozumieniu, rdzenną wiedzę przyjętą przez różne Koła Medycyny można zdefiniować jako: całość, wzajemne relacje, wzajemne powiązania i równowagę/szacunek.
– Całość wymaga spojrzenia na szerszy kontekst; całość jest większa niż suma jej części, ale części nie można w pełni zobaczyć, dopóki nie można zobaczyć szerokiej perspektywy.
– Wzajemne relacje wymagają nawiązania osobistej relacji z „całością” – ze wszystkim, co nas otacza. Ponadto musimy nawiązać relację z całą naszą istotą.
– Wzajemne powiązania tworzą środowisko, które wzajemnie się utrzymuje; gdzie następuje przekroczenie logiki i myśli linearnej, aby ujawnić syntezę i dynamiczną współzależność.
– Równowaga i szacunek zapewniają porządek i strukturę całości oraz wszystkim jej relacjom i wzajemnym powiązaniom, jednocześnie doceniając „podziw” tego wszystkiego.
Zarządzanie działaniami czyli, spostrzeganie, odczuwanie i działanie
Według Perlsa relacje ze środowiskiem są nawiązywane przez system sensoryczny i motoryczny, dlatego interesowało go spostrzeganie, odczuwanie oraz działanie. Wybór działania zgodnego z doświadczanymi pobudzeniem umożliwiają emocje. Działanie zostaje zablokowane, jeżeli zablokowane jest odczuwanie lub wyrażanie emocji, co jest źródłem napięcia emocjonalnego.
W Systemie MESA Zarządzanie Emocjami to podstawa, która jest punktem wyjścia do Zarządzania Działaniami. Struktury te są współzależne, i gdy rozwijamy się w jednej, korzyści są obustronne. Tak więc owe emocje lub ich błędna interpretacja mogą prowadzić nas do prokrastynacji.
Jaki wpływ ma prokastynacja?
„Istnieje wiele definicji, ja może spróbuje od tej mniej znanej: Prokrastynacja to naturalny mechanizm, dzięki któremu problemy rozwiązują się same oraz przejaw pewnego rodzaju mądrości środowiskowej lub naturalnej, która nie zawsze jest szkodliwa.”
Nie wiem czy się spotkałeś z taką definicją, ale obrazuje ona trochę inne podejście, można powiedzieć, że _wykorzystuje prokrastynację jako komunikat do mojego wewnętrznego ja i mojej głębokiej przeszłości ewolucyjnej, opierając się interwencjonizmowi. Pewnie nie raz spotkałeś się z takim odczuciem. Robiłeś coś mimo, że nie byłeś do tego przekonany. Mówiąc dalej dzięki determinacji i zaangażowaniu osiągnąłeś to co założyłeś, ale i tak satysfakcji z tego nie było żadnej. Czasami usilnie próbujemy doprowadzić cele do końca, a tak naprawdę cele te nie są naszymi celami. Nie mówię, że to jest złe podejście, bo w wielu przypadkach się sprawdza, ale warto czasem się zatrzymać i wyjść z schematów/wzorców, które mogą się już nie sprawdzać.
Zmiana środowiska pozwoliła mi tą zmianę zaobserwować. W polskiej mentalności lub też kulturze pracy, wydajność jest kluczowa, nawet jak wykonasz swoje obowiązki, to znajdą się inne. Nie chodzi mi to, aby nie pomagać, jednak ma się odczucie, że jeżeli nic nie robię to mam poczucie winy. Po prostu, gdy widzimy, że człowiek jest zajęty, jest on produktywny, co z tego jak z 8h pracy tak naprawdę 3h były produktywne? Wiadomo, że winnych możemy szukać w systemie, w firmach, w kulturze pracy lub samych ludziach jednak nie zmienia to faktu, że długoterminowo nie działa to korzystnie. W obecnych czasach wiele systemów projektuje się, aby człowiek był chroniony przed wszelkimi niedogodnościami. Celem tego jest, że człowiek pozbawiony jest stresorów. Taki brak stresorów jest odwrotnością tego co charakteryzuje środowisko, a mianowicie zmienność.
Jeżeli pozbawiamy się zmienności i przypadkowości kosztem komfortu i wygody, tracimy bardzo wiele z tego co może zaoferować nam życie. Wystawianie się na stresory, przekraczanie granic zmusza ludzi do nieustannej adaptacji i wprowadzania modyfikacji na podstawie wskazówek dostarczonych przez otoczenie. W efekcie stresory dają informację, dzięki, którym dokonują przeważnie dobrych zmian. Może warto zadać sobie pytanie, które momenty w życiu pamiętasz do dziś, czasami te najbardziej przełomowe, radosne, lub te gorsze, które dały Ci poważne lekcje życiowe?
Poczucie własnej wartości zacznij od siebie
Gdy zaczniesz odnosić sukcesy, możesz stać się celem ataków ludzi . Dlatego ważne jest środowisko które to rozumie, które daje radość bycia tym kim jesteś. Nie dążysz, wtedy do tego, aby być lepszym od innych lecz od samego siebie. Kolejny czynnik to spójność. Chodzi o to, aby żyć w zdrowym środowisku, którego członkowie uświadamiają sobie rzeczywistość i postępują spójnie, dopiero wtedy jest dużo łatwiej wytrwać w wysiłkach oraz być racjonalnym i produktywnym. Kluczem jest świadomość, która istnieje na wielu poziomach. Gdy na jednym z tych poziomów pojawia się problem, może on sabotować procesy zachodzące na innym. Dopiero szczere zaangażowanie się w rozumienie pobudza zaufanie do siebie, a unikanie tego wysiłku daje efekt przeciwny. Dlatego ludzie, którzy żyją w sposób refleksyjny czują się bardziej kompetentni niż ci, którzy żyją bezmyślnie.
Kluczowe relacje, gdy następuje zmiana środowiska
Partnerzy stanowią najważniejszą część środowiska, dlatego kluczowe jest dobranie partnera, z którym wspólnie zbuduje się bliską relację, nieważne czy partnerską, zawodową czy osobistą. Dopiero wtedy, każda ze stron może odnieść korzyść umysłową, materialną lub duchową.
Reasumując jest to walka miedzy obojętnością, a zaangażowaniem pomiędzy ludźmi, ale także wewnątrz nich samych. Dla wielu z nas przystosowanie jest opcją domyślną. Bariera czemuś przecież służy, żeby nie wystawiać ponad nią głowy. Bezwład to opcja bezpieczna, chyba, że akurat taką być przestaje. To znaczy tyle, że często żałujemy naszej wcześniejszej bierności wtedy, kiedy jest już za późno.
2 komentarzy