
Społeczeństwo powinności
Z obserwacji jak i fachowej literatury wynika, że ludzie kreują wiele różnorodnych społeczności. Z jednymi się utożsamiamy, z innymi sprzeciwiamy. Niektóre całkiem nieświadomie narzuciły nam sposoby postępowania i działania. Jedne wnoszą do naszego życia krytycyzm, błędne sposoby samooceny w efekcie czego tracimy kontakt z własnym „ja”. Inne dają nam wiele przestrzeni, która daje nam wolność do uczynienia naszego życia wspaniałym. Misją Entrecation jest krzewienie skutecznego i dobrego działania, dlatego dzisiaj postaramy się odkryć pewne schematy, które mają na nas znaczny wpływ. Dowiesz się jak przez pryzmat przymusu wykształciliśmy społeczeństwo powinności, a także w jaki sposób można zaspokoić swoje potrzeby i wartości. A więc do dzieła, działamy!
Opór powinności
Zauważyłeś drogi czytelniku, że w ostatnim czasie słowo „powinienem”, jakby bardziej zagościło w naszym życiu. Często słyszymy: „Powinienem to zrobić”, „Powinnaś to wiedzieć”. „Nie powinienem tak mówić”, „Powinienem więcej ćwiczyć” i wiele innych. Teraz wiesz czym jest społeczeństwo powinności. Natłok tych wszystkich wiadomości, a także często łączone z nimi „muszę” sprawia, że każde zdanie wyrażone w ten sposób wywołuje w nas wewnętrzny sprzeciw. A dobrze wiemy, że w większości takich przypadków zamiast ruszyć z działaniem, mamy jeszcze większy opór zarówno psychiczny jak i fizyczny. Skąd to się w ogóle bierze? Odpowiedź jest prosta: jeżeli przymuszamy się do czegoś świadomie czy też nie, to odbieramy sobie możliwość wyboru. A jeżeli odbieramy sobie wybór, to automatycznie mamy poczucie braku autonomii. Zauważ, że jest tak, gdy sami w stosunku do siebie wyrażamy takie żądania. Problem ten nasila się jeszcze bardziej,gdy ktoś w stosunku do nas wyrazi owe żądanie.
Wszystko to ma wspólną zależność i jest nią odkrycie swoich potrzeb i wartości, a także umiejętne podejście do zrozumienia potrzeb innych. Dzisiaj zajmiemy się zrozumieniem tego czego oczekuje moje własne „ja„.
Dlatego tak ważna jest umiejętność dobrego osądzania siebie i naszych działań. Skupmy się i prowadźmy nasze życie w kierunku jego wzbogacania. Przeciwieństwem tego są niszczycielskie wewnętrzne dialogi, które na ogół wywołują odwrotny efekt. Skutkiem tego jest żal, rozczarowanie, brak energii, a nawet depresja.
Wyjście z opresji
Dobrze wiemy, że każda starta, niezrealizowane dane słowo lub też inne działanie, które wyszło z naszego wnętrza wpływa na sposób w jaki się postrzegamy. Ciągle analizujemy dwa własne oblicza. Pierwsze to rzeczywiste, czyli stan, w którym się znajdujemy, a drugie to idealne, do którego dążymy. Im większy jest rozdźwięk między nimi, tym nasze poczucie własnej wartości się osłabia. Ważne jest, aby po każdym takim ciosie dać sobie możliwość zrozumienia własnych potrzeb. Często jest tak, że jeżeli potrafimy wyjść z siebie, stanąć z boku i popatrzyć na siebie bez osądzania i nienawiści, nagle dostrzegamy wiele innych warstw uczuć, które za tym się kryją. Co nam takie zewnętrzne spojrzenie może dać? Na początku pewnie nic, jednak wraz z treningiem, takie „wyjście z siebie” daję nam wiele kreatywności. Nagle zauważamy, że pierwsze odczucia, były spotęgowane gniewem, inne kryły się za brakiem poczucia własnej wartości.
Opanowanie tego procesu pozwoli stać się nam poszukiwaczami. Takie poszukiwanie ukrytych głębiej potrzeb daje nam wolność, a z kolei wolność prowadzi nas do świadomych wyborów. Dzięki temu znając swoje niezaspokojone potrzeby, możemy się rozwijać oraz koncentrować naszą uwagę na tym co jest dla nas ważne.
PEŁNĄ PARĄ NAPRZÓD
Dobrze zdaję sobie sprawę, że życia dostarcza nam wielu wrażeń, trudnych sytuacji, z którymi trzeba się zmierzyć. Nie chcę podważać trudności życiowych zarówno moich jakich waszych, ale droga, którą wybieramy powinna wspierać nasze życie. I dzięki tym małym krokom wymienionym w poprzednich akapitach, można tą przemianę zacząć. Dlatego, abyś ruszył pełną parą zamień słowo „powinienem” lub „muszę” na „wybieram ponieważ chcę…”. A jak ważny jest wybór, pisałem w „Nieodłączny element życia”.
Wracając do zmiany, zobaczysz, że jeśli zrobisz z tego listę i przeanalizujesz dlaczego do pewnych rzeczy się zmuszasz, to odkryjesz ukryte za tym potrzeby. Jedne są dla nas korzystne ze względu na pozytywne działanie. Inne są motywowane poprzez pieniądze, uznanie, unikanie wstydu, poczucie winy, a jeszcze inne mogą wynikać z obowiązków. Najgorsze jest, jeżeli opieramy nasze działania na robieniu czegoś dla nagrody. Wszystkie te zewnętrzne motywacje nie wynikające z naszych głębokich potrzeb, prowadzą do zaspokojenia potrzeb, nie naszych, lecz innych. Tylko czy koszt bycia lubianym, podziwianym da nam prawdziwą radość i wolność? Moim zdaniem, nie.
Każde odcinanie się od prawdziwych potrzeb i wartości kwestionuje naszą możliwość świadomego wyboru. W dłuższej perspektywie stajemy się odtwórcami nie naszego życia, a konsekwencje tego na pewno są Ci znane. Dlatego warto zrozumieć czym kierujemy się w życiu, a co najważniejsze z tych wewnętrznych konfliktów i porażek odkryć ukrytą w sobie głębie. Zobaczysz, że jeśli to zrozumiesz to stanie się to Twoją siłą, nie tylko dostępną Tobie, ale też innym, ponieważ energia w niej zawarta czyni Cię autentycznie radosnym. A zatem do dzieła, uwierz, a „Niemożliwe, stanie się możliwe”.