Blisko czy daleko? Czyli jak osiągnąć porozumienie?

Blisko czy daleko? Czyli jak osiągnąć porozumienie?

Blisko czy daleko? Czyli jak osiągnąć porozumienie ?

Każdy z nas chcę uzewnętrznić swoje potrzeby, chce wiedzieć czy dobrze postępuje, albo czy jego system wartości jest zgodny z odbiorcą, któremu daje pełne prawo do osądzenia. Z jednej strony domagamy się opinii, utwierdzenia, ale z drugiej czy tak naprawdę chcemy to wiedzieć? Gdy ktoś trafnie zinterpretuje nasz działania, może w nas wzmóc się postawa obronna, a nawet opór. Dlatego też łatwo jest pomylić taką wypowiedź z osądem. Często zdarza się tak, że nasza odpowiedź czy analiza kogoś postępowania jest odbiciem naszych własnych potrzeb i wartości. Tutaj pojawia się właśnie konflikt i bliskie porozumienie się oddala. Dzieje się tak, ponieważ od dziecka jesteśmy uczeni czy to w szkole, książkach, lub filmach, że zło kryje się w przeciwniku, tej „gorszej stronie”. A czy zastanawialiśmy się co kryje się za owym „czarnym charakterem”? Może to wynika z jego bezradności, niezrozumienia jego potrzeb? Na te pytanie i inne odpowiemy w dalszej części wpisu.

Wyeliminuj najpierw innych

Pewnie domyślasz się o co mi chodzi? Tak, chodzi o porównania. Jest jeden z głównych czynników, które oddalają nas od zrozumienia przede wszystkim siebie jak i nam bliskich osób. Porównywanie się z innymi jest gotową receptą, aby nasze życie stało się udręką. Dzisiejszy świat jest światem pięknych fotografii. Żyjemy w epoce wizualnej, w której liczy się pierwsze wrażenie, świetnie przygotowane profile, idealnie dopasowane produkty, zawsze świeże, gotowe na wyciągnięcie ręki przez 24h na dobę. Dlatego nie dziwię się sobie i innym, że łatwo jest wpaść w tą spiralę, która przez każdą sekundę coraz bardziej się nakręca. Uczenie maszynowe, rozwój nowych technologii, sztuczna inteligencja gromadzi coraz więcej informacji o naszych działaniach. Ponadto rozwój psychologii, świata nauki dostarcza wielu informacji o naszych zachowaniach, sposobach wyboru i modelach postępowania. 

Bariera, z którą się mierzymy, bądź porównujemy często odbiega od rzeczywistości. Żyjemy w świecie ciągłego niedostatku, zawsze można lepiej i zawsze można więcej. Dlatego pierwszym krokiem jest zdanie sobie sprawy, że nie możemy się porównywać to owych ciągle podwyższających się standardów. Najpierw trzeba odkryć czego Ty potrzebujesz i chcesz, a potem świadomie za tym podążać. Jeżeli tak nie robisz to uciekasz od odpowiedzialności. Wiedz, że wybór możemy „mieć”, ale jeżeli nic z nim nie zrobimy to nie ma on w ogóle znaczenia. Wybór jest po prostu tym, co robimy i polega na działaniu. Więcej o tym pisałem w „Nieodłączny element życia”.

Jakie są Twoje wymagania?

Drugi ważny aspekt i świetne zobrazowany przykład. Przy wyborze samochodu zastanawiamy się nad wieloma kwestiami: hmmm… benzyna czy diesel? W sumie combi lepsze, więcej miejsca, na wakacje można się spokojnie spakować, albo nie, bo więcej pali, sedan wystarczy. Skrzynia automatyczna czy manualna? Manualna lepsza, mniej się psuje. Jeżeli kupujemy auto, to może dokupimy dodatkowe ubezpieczenie? Niby prostu zakup samochodu, a pytania mogą ciągnąć się bez końca, tworząc kolejne. A czy tak jak w przypadku przykładowego kupna samochodu, zastanawiałeś się jakie są Twoje wymagania? Powiem inaczej, czy w ogóle je masz? Być może masz zbyt wygórowane? Tak jak przy wyborze auta mamy wiele opcji wyboru, tak w naszych zachowaniach raz idziemy na kompromisy, pewne rzeczy są niezmienne, a inne ewoluują w trakcie użytkowania. Gorzej jest jeśli nasze żądania są zbyt wygórowane. Nie da się z przysłowiowego „Malucha” zrobić Mercedesa. I nie ma to związku, z wysokimi wymaganiami wobec siebie, ale w kontekście innych osób. 

Nie powinno się żądać od bliskich nam osób, dzieci, przyjaciół, aby spełniali nasze pragnienia. Takie żądania prowadzą do wielu nieporozumień, często kończąc się dla obu stron konfliktem. Przeważnie w takich przypadkach kierujemy się różnymi mechanizmami, tak aby nasze żądania zostały spełnione. Jednym z bardziej popularnych jest zasada „kary i nagrody” i tak w większości takich przypadków „kara” ma znaczną przewagę. Wtedy zdrowe porozumienie jest nie do osiągnięcia.  Dlatego, aby odnaleźć wspólną nić porozumienia, starajmy się nie tylko kierować nasze pragnienia w formie żądań, ale także spójrzmy czy, aby błędne modele postępowania, w tym przypadku „kary i nagrody”, nie przyćmiewają tego co jest najważniejsze. A po drugie wiedz, że „nigdy nikogo nie możemy zmusić do żądanego działania”.    

Czy porozumienie jest możliwe?

Porozumienie jest możliwe, jeżeli zastosujemy się do poprzednich dwóch akapitów. Uprzedzam nie jest to łatwa praca, wymaga otwartości na wielu płaszczyznach. Najważniejsze jest nawiązanie szczerego kontaktu z naszymi własnymi uczuciami i potrzebami. Uwolnienie się od porównań oraz nadawania naszym myślom żądań w stosunku do tych, z którymi chcemy sie porozumieć. Porozumienie to długa droga, pełna zakrętów i dróg, które łatwo mogą nas wyprowadzić tam, gdzie nie trzeba. Dlatego musimy ciągle korygować nasz GPS i aktualizować dane. A to jaki jest Twój GPS poznasz po tym  na ile odkryłeś swoje prawdziwe potrzeby. Natomiast aktualne dane to Twoje ciągłe próby, nieustanna praca i konfrontacja z własnym „Ja”. Wiedz jedno, że dróg jest wiele, a którą należy wybrać, tylko wiesz Ty sam. W każdej jest inny cel i sens, a map do niech nikt nie rozdaje.

Dodaj komentarz