Czas to nie jest mój priorytet!

Czas to nie jest mój priorytet!

Czas - To nie jest mój priorytet!

Czym jest czas każdy z nas wie, dla jednych to 24 godziny, dla innych 1440 minut, a jeszcze dla innych 86400 sekund.  Będąc bardziej precyzyjnym czas to samodzielna wielkość niezależna od innych wielkości biegnącą w takim samym rytmie w całym  wszechświecie. Dla niektórych ludzi jest on nieuchwytny, a dla innych mierzalny. W każdym razie na swój sposób czy tego chcemy czy nie ustala jakiś rytm. Natomiast priorytet bazując na definicji– z łacińskiego prior 'pierwszy’ – znaczy 'pierwszeństwo’. Mówić o pierwszeństwach oczywiście nie chcemy, bo to źle brzmi po polsku. Mogłoby się wydawać więc, że nie powinniśmy mówić o priorytetach. Słowo to jednak jest używane w liczbie mnogiej, i to tak często, że nie można tego zjawiska zignorować. Co więcej, w liczbie mnogiej ma ono inne znaczenie: 'sprawy ważniejsze od innych’. Jeśli coś mi się mało podoba w priorytetach, to nie jakiś logiczny defekt, lecz fakt, że słowo to jest nadużywane i brzmi w sposób niemiłosiernie oficjalny”.

A zatem łącząc te dwie zależności zadam Ci pytanie? Czy czas lub jego brak określa Twoje działanie? A może jakiś priorytet określa Twoje ramy czasowe, w których działasz? Według, której metody działasz?

Priorytet i dwa jego kierunki

Czym charakteryzuje się „czas lub brak czasu na określone działania”? Otóż tym, że rządzi Tobą czas. Przykładowo pracujesz w określonych godzinach lub pracujesz nierównomiernie – raz 10, raz 14. Jesz o nieregularnych porach lub kiedy tylko masz czas. Na dodatek chodzisz spać o różnych porach i o różnych wstajesz. Prawdopodobnie zgadzasz się na większość propozycji zarówno od przyjaciół lub rodziny. Często zapominasz wiele rzeczy lub wykonujesz wiele w biegu. A więc możemy stwierdzić, że to właśnie czas nadaje znaczenia, jest jakby sam w sobie priorytetem.

Kwestia druga, czy priorytet lub priorytety określają Twoje ramy czasowe, w których działasz? Tutaj sytuacja jest odwrotna. To Ty jesteś priorytetem i wyznaczasz czas. Dokładniej mówiąc precyzujesz w jakich konkretnych, mierzalnych przedziałach wykonujesz określone działania. Wiedz, że nie jest to związane z byciem perfekcyjnym lub też sztywno określonymi ramami, których nie można przekroczyć. Dzisiaj skupię się właśnie na tej kwestii i pokażę kilka ciekawych spostrzeżeń. Część z nich już stosujesz, a jeżeli nie to zachęcam Cię do ich wypróbowania.

Mocne strony

Opierając się o biografię ludzi sukcesu, wyciągamy wnioski, że osoby, które żyją pełnią życia identyfikują swoje mocne strony. Następnie się na nich skupiają i spędzają większość czasu na ich doskonaleniu. Resztę eliminują, działają w obrębie kluczowych aspektów.  Druga sprawa to kategorie Twoich działań. Przykładowo praca, edukacja, rozrywka, dojazdy, relacje, dzieci, jedzenie itp. Najlepiej jakbyś określił je bardziej precyzyjnie i przypisał do kategorii nadrzędnej. Zrób test i sporządź sobie na kartce A4 taki spis z całego tygodnia. W nawiasach napisz ile mniej więcej to Ci zajmuje. Już sam taki spis ukaże, że być może spędzasz w pracy więcej niż 60 godzin. A może jakieś kwestie możesz połączyć? Jadać do pracy słuchasz ebooków, uczysz się języka? Podczas przygotowania posiłków spędzasz czas wspólnie z rodziną, partnerem, dziećmi angażując ich do wspólnej zabawy? Takich łączeń jest mnóstwo, bez ich wypisania oraz ciągłej weryfikacji nie będziemy wstanie zdać sobie z nich sprawy.

Będziemy ignorować wyjątki, krótkie rozpraszacze, którym na początku nie nadajemy dużej wagi. Jednak w perspektywie długoterminowej w ciągu tygodnia, miesiąca robi się z tego kilka godzin. Nasza  rzeczywistość nadaje błędny ton naszym oczekiwaniom. W efekcie tracimy na efektywności, nasze skupienie umyka i to właśnie czas zaczyna przejmować kontrolę.

Kultura bycia zabieganym

Nie jednokrotnie podkreślałem na blogu entrecation.pl , że bycie zabieganym nie powinno być wyznacznikiem wartości. Jaki jest pożytek z działań, które nie przynoszą żadnych efektów? Wielu z nas lubi czasem ponarzekać, sam nie raz się na tym łapie. Jednak zaraz zapala mi się lampka i zamiast zrzucać odpowiedzialność na innych lub inne cuda natury biorę za swoje działania pełną odpowiedzialność. Na tym polega dorosłość. Na konfrontacji z problemem, niedziałającym schematem. Także na wyjściu z sytuacji, w której znajdujemy się już od dawna, a w której nie chcemy być. Łatwo jest to zepchnąć, tylko postępując tak kilka lat, tak naprawdę rezygnujemy  z życia, jakiego pragniemy. Fundamentalnym pytaniem jest, aby dowiedzieć się co chcemy robić? Jak to zrobić? Po pierwsze zapisz to! Uwierz mi, że papier ma wielką siłę, pisząc angażujesz większą liczbę zmysłów, wkładasz w to większy wysiłek, a to już pierwsze krok działania. A więc wypisz wszystko co chciałbyś robić, od błahych rzeczy po te niemożliwe do zrealizowania.

– Napisać własną książkę.

– Podróżować co miesiąc do innego kraju.

– Regularnie uprawiać sport.

– Co tydzień jeść kolację w innej restauracji z swoją dziewczyną, chłopakiem, mężem, żoną.

– Powrócić do wymarzonego rozmiaru po urodzeniu drugiego dziecka.

– Robić rzeczy, które pomagają innym ludziom i czynią świat lepszym.

– Codziennie praktykować wdzięczność.

– Wejść na Kilimandżaro.

– Wprowadzić się do pięknego domu w okolicach lasu, gdzie jest spokój i świeże powietrze.

– Kupić bilet na koncert symfoniczny.

– Kąpiel z masażem, relaksującą muzyką i świecami.

– itd.

Pamiętaj, aby wracać do tej listy i zaznaczać, że zrealizowałeś dane marzenie. Od tego błahego, po te bardziej rozłożone w czasie oraz wymagające większego wysiłku. Podziękuj sobie i ciągle dopisuj, eksperymentuj, a co najważniejsze urealniaj to. Wypróbowując swoje pomysły, marzenia otwierasz przed sobą nowe możliwości. Przestajesz się bać nowych rzeczy i przez to dowiadujesz się o sobie więcej, a co za tym idzie, odkrywasz to – co chcesz robić!

Ogromna moc!

Aby żyć pełnią życia oraz tworzyć życie takie jakie się chcę, nie wystarczy ustalenie priorytetów. Ważne jest, aby skupić się oraz przeznaczyć czas na najważniejsze i kluczowe zajęcia, które doprowadzą nas tam gdzie chcemy.  Wyeliminować wszystkie inne czynności, które nas w tym ograniczają. Można to łatwo zidentyfikować określając kategorię wraz z podziałem czasu na dane aktywności. Uważnie korygować oraz połączyć między nimi zależności. Następnie w perspektywie długoterminowej stworzyć listę tego co chcemy robić. Wiedz, że droga nie będzie prosta. Początki bywają trudne, jednak stosując się do powyższych pierwszych kroków, zdobędziesz wiedzę. A po pewnym czasie wiedza na temat tego co chcesz robić da Ci ogromną moc. Moc dzięki, której realizacja Twojej listy marzeń będzie niesamowitą przyjemnością.

„Uwierz, nie możliwe stanie się możliwe!”

Dodaj komentarz