
Niesprawdzające się schematy oraz złudne idee, w które wierzysz!
Na czym oparte są twoje idee? Pytanie banalne, ale po głębszym zastanowieniu pojawia się wiele myśli. Będąc młodym, przebywając w różnych kulturach szukamy idei, wzorców, w które chcemy wierzyć. Poglądy, które wtedy budujemy bazują na obcych przekonaniach, czasem na rodzinnych lub towarzyskich. Tylko czy zadałeś sobie trud, aby je zakwestionować? Jeżeli tak, to pierwsze odczucie może być szokiem, a reakcje temu towarzyszące są pełne emocji. Przytaczając przykład czy idealista chce patrzeć na rywalizujący, pełen zła i pędzący za pieniędzmi świat? Pewnie nie i tak samo jest z nami, nie chcemy patrzeć. Nie chcemy odrzucić tego co uznaliśmy za słuszne, a w rzeczywistości takie nie jest. Boimy się, że stracimy kontakt z własnym ja, z tożsamością. Poddajemy się wtedy mechanizmowi ucieczki , ucieczki przed tym co nowe. Kluczem tutaj jest zarządzanie sobą, a dokładniej otwartość na zmianę. Natomiast reakcja ta nie powinna wynikać ze strachu.
Strach, który nie istnieje
Strach przed nieznanym to jeden z podstawowych lęków. Tylko zdaj sobie sprawę, że nie można się czegoś bać, czego nie znasz. To Ty tworzysz w swym teatrze umysłu odpowiedni obraz danej sytuacji. Takie niesprawdzające się schematy często możemy zaobserwować. Dlatego zapamiętaj, że nie boimy się nieznanego, a jedynie utraty tego co już znamy. Wybór jaką drogą podążysz pozostawiam tobie.
Zarządzanie sobą w perspektywie czasu
Czas weryfikuje nasze przekonania i idee. O tyle o ile jesteśmy młodzi pokładamy wiele nadziei w świecie zewnętrznym, w dobrych intencjach ludzi, w czymś z poza naszego kręgu działania. Dlatego cytując Marka Twaina „Wpędzi cię w kłopoty nie to, czego nie wiesz, ale to czego jesteś pewien, a okazuje się naprawdą.” Dlatego wraz z wiekiem poznajemy prawdę i odkrywamy iluzję otaczającej nas rzeczywistości. Rzeczywistość ukazuje nam niesprawdzające się schematy. Dlatego warto zweryfikować swoje przekonania i nie szarpać się z fałszywymi ideami i wyobrażeniami, które ktoś nam narzucił lub my uznaliśmy za słuszne. Fakty przemówią same za siebie, tylko jeszcze trzeba spojrzeć im prosto w twarz. To zderzenie może być brutalne, nie wygodne i często nie łatwe do zaakceptowania. Dlatego im wcześniej się z tym skonfrontujemy, tym szybciej odkryjemy czy podążamy w zgodzie ze sobą, czy żyjemy nadal nie swoim życiem.
Zarządzanie sobą w perspektywie działania
Kolejną kwestią umiejętnego zarządzania sobą, a zatem swoimi myślami i emocjami jest umiejętność bycia tu i teraz. Czy nie jest tak, że żyjemy nadzieją na lepszą przyszłość? Szukamy oparcia na kimś, na losie, gdzieś tam, gdzie poruszane „tam” może być dosłownie wszystkim czego pragniemy. Nadzieja to nie działanie. Odkładamy życie do przyszłego „Ja”, do tej osoby, którą chcemy być, do celu, który wydaje się nam być spełnieniem? Tylko czy wtedy, obecne życie nie przecieka nam między palcami? Granica, która oddziela rzeczywistość, obecność i radość cieszenia się daną chwilą od bycia gdzieś „tam” i niekiedy iluzji przyszłości jest niewielka. A po której stronie się znajdziemy zależy wyłączanie od nas samych i naszego działania.
Zainteresowanie buduje zrozumienie
Niesprawdzające się schematy to myśli, które błądzą, robienie coś bez celu, tylko żeby coś robić, spędzenia, a może bardziej marnowanie swojego potencjału w pracy po 8, 10 lub 12 godzin dziennie. Czekanie na przysłowiowy piątek lub weekend. Takie schematy myślowe nie powstają z dnia na dzień, są efektem kulminacji wielu zdarzeń. Były i są utrwalane małymi krokami, a widzimy je dopiero po czasie w postaci frustracji, żalu, gniewu lub zniechęcenia życiem. Według japońskiej filozofii szczęścia IKIGAI, kluczem do szczęścia jest „kodawari” . Tłumacząc jest to coś osobistego, przejaw dumy z naszego postępowania. Odzwierciedla to własne standardy, które wypracowujemy i bezwzględnie ich przestrzegamy. A jednym z podstawowych filarów IKIGAI jest zaczynanie od małych rzeczy. Japończycy kochają prostotę. Dlatego nie ma się co dziwić, że znajdują się w topie najszczęśliwszych narodów świata.
Pamiętaj, że nigdy nie jest za późno na zbudowanie własnego kodawari. Możesz być najlepszym tatą dla swoich dzieci, kimś kto robi najlepsze steki w mieście, kimś kto organizuje najlepsze wyprawy górskie, kimś kto wykonuje oryginalne meble z rzadkich gatunków drzew. Istotą jest realizacja własnych celów, nie kierując się przy tym rozsądkiem lub wymaganiami rynku. Dlatego zacznij od małych kroków, a w perspektywie długoterminowej odkryjesz własne IKIGAI, w którym będzie recepta na szczęście i radość z życia. Powodzenia!
1 komentarz