
Zdrowa rywalizacja, czyli kim jest naprawdę twój rywal?
Kim jest twój rywal? O co rywalizujesz w życiu? Te pytanie jak dobrze wiemy w zależności od wzlotów lub upadków przebiegają w naszej głowie. A gdzieś tam głęboko czujemy, że rywalizacja jest u nas zakorzeniona. Rywalizacja, która przyjmuje postawę walki, wewnętrznego buntu lub zmierzania sie z tym co nas przerasta. Tylko czy owa granica, która determinuje nasz wewnętrzny kodeks etyczny zostaje wtedy zachowana? Czy niesieni falą bezwzględnego pokonania naszego rywala nie staramy się czegoś udowodnić? Zmieniając kontekst zdrowa rywalizacja odnosi się do ulepszania siebie. Po pierwsze pokazuje nam nasze słabości, a dzięki temu możemy doskonalić to co wybraliśmy za klucz rywalizacji. Po drugie zmiana kierunku do wewnątrz daje coś więcej. Jest to indywidualna droga, której azymutem jest nie rywal, ale ja sam.
Jaki jest Twój godny rywal?
Godny rywal wskazuje kierunek, jest wyznacznikiem, ale kopiowanie jego drogi nie odkryje potencjału lub prawdziwej istoty dlaczego podjęliśmy się rywalizacji. Każde dlaczego jest trudne, tak więc zdrowa rywalizacja najpierw wzoruje się na pytaniu jak. Jak coś zrobić? Dopiero potem w perspektywie rywala(wzorca) dodajemy naszą cząstkę, nasz charakter. Następnie następuje proces ze skutkiem pozytywnym lub negatywnym. W efekcie pojawia się szukane dlaczego. Dlaczego rywalizowaliśmy? Czy było to spełnienie naszych ambicji? Chęć zmiany postępowania i ulepszenie działań? A może gniew lub udowodnienie racji i swoich przekonań?
Błąd konfirmacji
Obsesja na punkcie swoich przekonań czy idei może prowadzić do błędu konfirmacji: ” tendencja do preferowania informacji, które potwierdzają wcześniejsze oczekiwania i hipotezy, niezależnie od tego, czy te informacje są prawdziwe. Powoduje, że ludzie poszukują informacji i zapamiętują je w sposób selektywny, interpretując je w błędny sposób „. A zatem zdrowa rywalizacja uwzględnia po pierwsze mocne strony rywala i nie bagatelizuje naszych słabości i ograniczeń. Dlatego warto takiego rywala mieć. Rywal ten nie musi być człowiekiem w dosłownym słowa tego znaczeniu. Może to być nasze wewnętrzne nastawienie, pragnienie lub słabość. Coś co skutecznie blokuje nas w drodze po wymarzony cel.
Działanie ofensywne przekracza własne granice
Mając takie rywala lub coś większego od nas działamy ofensywnie, rozwijamy się. Pomimo, że możemy przegrać dużo uczymy się. A co najważniejsze przekraczamy własne granice przesuwając poprzeczkę coraz to wyżej. Najtrudniejszą rzeczą w tej batalii jest niepewność. Dlatego warto ją zaakceptować i nie bać się ryzyka. Umiejętność działania pomimo niepewności uczy nas elastyczności. Wtedy nieustannie szukamy nowych rozwiązań, działamy odpowiednio z pojawiającym się problem, a nie tworzymy iluzji. Nie przenosimy się do teatru naszych wyobrażeń i fikcyjnego umysłu. Jest to naturalna ochrona organizmu. Ponieważ w świecie niepewności umysł zaczyna wytwarzać coraz to więcej powodów i wyobrażeń, aby uniknąć trudu walki z czymś nieznanym. Dlatego za każdym razem, gdy wygrasz z tym oporem uczysz umysł elastyczności, elastyczności na pojawiające się zmiany.
Dryfowanie nie prowadzi do żadnego portu
Statek, który dryfuje nie zna kierunku, nie można przewidzieć ile będzie dryfował oraz nie wiadomo czy w ogóle dotrze do jakiegoś portu. Ponadto jedyne na co może liczyć to pomoc z zewnątrz, że może ktoś uszły wołanie o ratunek. Jak myślisz czy ta sytuacja czegoś Ci nie przypomina? Ile razy znalazłeś się w takiej sytuacji, albo nawet sie znajdujesz, że nie wierz w którym kierunku zmierzasz. Nie wiesz po co coś robisz i liczysz, że ktoś cię uratuje i weźmie za Ciebie odpowiedzialność. Dryfowanie to inaczej błądzenie. A błądzenie odbiera nam siły do samodzielnego myślenia, stajemy się leniwi oraz poddajemy się wpływom i okolicznościom spoza naszego kręgu działania. A stamtąd blisko jest do strachu, przesądów, żądzy, próżności czy lenistwa. Przyczyny takiego stanu są trywialne.
Mianowice owe błądzenie myślami zaczyna się od pojedynczych czynności, które przeradzaj się w nawyk. Przykładowo odpuszczamy zdrowe nawyki żywieniowe. Następnie coraz mniej się ruszamy, pojawia się przemęczenie, stres i utrata zdrowia. Zaczynamy dryfować w jednej strefie. co przekłada się na kolejne takie jak małżeństwo, praca, finanse. Znając prawo przyczynowo skutkowe nie będę cie przekonywał co dzieje się dalej. W efekcie lenistwo wzmacnia obojętność, a suma tych dwóch składników prowadzi do zwlekania i odkładania rzeczy na później. Konsekwencją jest błądzenie.
Celem rywalizacji jest świadome zarządzanie sobą
Nawiązując do pytania rozpoczynającego ten wpis zdrowa rywalizacja polega na mierzeniu się z sobą. Każdy z nas ma wolność do samodzielnego myślenia i nikt nie może tej wolności odebrać. Dlatego też Ty sam jesteś największym rywalem dla samego siebie. A twoje podejście do klęski i porażek determinuje na ile mocny jesteś. Ponieważ sukces jest sumą porażek poniesionych w walce z swoimi słabościami. To tam uczymy się samodzielnego myślenia, a co za tym idzie unikamy błądzenia. Po drugie lepiej popełniać błędy i działać, a dzięki temu rozpoznamy błędy konfirmacji. Dlatego bądź godnym rywalem dla siebie i obierz precyzyjny cel. A zobaczysz, że w perspektywie długoterminowej otworzą się przed tobą oceany spełnienia.