Sens w systemach - historia
Opowiem Ci historię o ….
Będąc dzieckiem jesteś ciekawy świata.
Wszystko badasz.
Wszystko chcesz zrozumieć.
Tajemnica przyciąga.
Nie wiesz, że kiedyś będzie musiał wybrać.
Zapamiętaj to zdanie, ale zacznę od początku.
Klocki rosły w wieżę. Jaka ona logiczna. Stabilna.
Pytam: dlaczego niebo jest niebieskie? Chcę wiedzieć wszystko.
To sens w systemach.
Potem biegnę na podwórko. Krzyczę: zróbmy tak! Inne dzieci słuchają. Zmieniam zasady zabawy. Chcę, by świat był lepszy.
To sens we wpływie.
Wieczorem rysuje. Każda linia ma znaczenie. Chce być doskonały. Jedyny w swoim rodzaju. To moje własne dzieło.
To sens w doskonałości.
Nocą patrzę w gwiazdy. Ogromne. Dalekie. Ciche.
Czuję coś więcej.
Coś poza słowami.
Coś większego niż ja sam.
To sens w transcendencji.
Cztery drogi. Wszystkie możliwe. Wszystkie w mnie.
mapy i modele w systemach
Studia ukończone z wyróżnieniem.
Tworzę modele biznesowe. Zdobywam uznanie ekspertów.
Jednocześnie piszę o systemach myślowych. O wzorcach w chaosie świata.
Ludzie mówią, że zmieniam ich życie.
Medytuje. Szukam głębszego sensu. Czegoś poza osiągnięciami.
Czuje rozdarcie.
Każda ścieżka ciągnie w inną stronę.
Nie mogę iść wszystkimi naraz.
Muszę zdecydować, co stracę.
Czas naciska.
Życie żąda decyzji.
Stawiam na wiedzę. Sens w systemach. Mapy. Modele. Umysł tworzy światy.
Pracuje ciężko. Ponad.
Modele są piękne. Ale abstrakcyjne.
Ludzie są liczbami.
Architekt bez mieszkańców.
Tracę bliskość emocji. Relacje bywają trudne.
To autonomia była cenna. Ale samotna. To była cena wyboru.
Mogłem wpływać. Mogłem szlifować siebie. Mogłem szukać Boga. Wybrałem systemy.
Świadomie. To był akt woli. Moja prawda.
Cztery ścieżki sensu
Patrzę spokojne.
Straciłem możliwości. Zyskałem głębię.
Dorosłość rozumie konieczność wyboru.
Gdy patrzę na kalendarz życia i zaznaczone tygodnie (4 tys tygodni Burkman) nadal widzę cztery ścieżki sensu.
To model decyzyjny, który kiedyś stworzyłem.
Czy wybrałem najlepszą ścieżkę? Nie, to złe pytanie.
Wybrałem moją ścieżkę.
Wiem, że wszystkie cztery ścieżki prowadziły do tego samego miejsca.
Do wyboru. Do odwagi ograniczenia.
„Nie możesz mieć wszystkiego. Musisz zdecydować, na co stracisz resztę życia. W tym wyborze jest twoja wolność.”
Siedzę przy oknie. Cisza, przed burzą. Trawa pachnie po skoszeniu, czekam na deszcz.
W myślach widzę chłopca z klockami. Widzę dorosłego kreślącego plany.
Widzę, co straciłem. Ciepło tłumu. Intymność tworzenia siebie.
Blask niewyrażalnego.
Ryzyko się spełniło. Częściowo.
Ale nie żałuje.
To była moja droga.
Wybrana.
Zrozumiałem.
Wybór był sensem.
Nie droga sama w sobie
nIE ZAPOMNIJ BYĆ CIEKAWYM
Dziecko patrzyło na gwiazdy z ciekawością.
Dorosły odwrócił od nich wzrok, by budować.
Czy za te kilkadziesiąt lat będzie patrzył znów?
Ze spokojem?
Wszystko będzie na swoim miejscu?