Droga działania w świecie biznesu
Świat korporacji, świat biznesu…
zbudowany na iluzji kontroli.
Ta droga działania nie jest liniowa, jest cykliczna.
To nieustanny taniec kroków naprzód przeplatanych powrotami do starych schematów. Zwłaszcza, gdy stres i niepewność pukają do drzwi.
Byłeś kiedyś na szczytach swojej branży, by chwilę później poczuć, jak życie wymierza Ci brutalne uderzenie? Jak zimny prysznic o poranku. Chyba że lubisz takie przebudzenia… Świat, zbudowany na iluzji
Rzeczywistość bywa brutalna.
To tam widzę kruchości ludzkiej egzystencji.
Lidera, który nie wie jak zareagować.
Lidera, który boi się wejść w to co go przytłacza.
Emocje
Gdy osobista przestrzeń kurczy się pod naporem zbyt intensywnej bliskości pojawia się
emocjonalny konflikt i walka o przestrzeń.
To uczucie. To mur.
Buduje ochronę.
Wznoszę go wtedy, gdy czuję przesyt.
Opuszczany, gdy otwieram się na prawdziwą bliskość.
Albo wpuszczam więcej światła, pragnąc zrozumienia.
Albo mogę przy nie uwadze, zamurować wejścia.
Wtedy czuję ogłuszającą cisze pustego biura.
Fasadę doskonałości.
Do czasu.
Do czasu, gdy to wszystko runie pozostawiając tysiące ostrych odłamków samotności.
Każdy z nich odbija inną wersję mnie.
Bycie sobą
Czasem szczerość komplikuje więzi.
Odsłania niedoskonałości.
Wystawia się na ryzyko odrzucenia.
Paradoksalnie, im bardziej otwieram się na autentyczne relacje, tym częściej pojawia się we mnie tęsknota za dawną prostotą samotności.
Potrzebą bliskości i pragnieniem niezależności.
Dzielenie się tym co najważniejsze i komunikowaniem się.
To seria małych kapitulacji:
- Pierwszy raz, gdy pozwoliłem sobie na płacz przy kimś.
- Moment, gdy przyznałem się do strachu przed bliskością.
- Dzień, w którym powiedziałem „nie wiem” zamiast udawać wszechwiedzącego.
Działania
Zdarza się, że w momentach stresu automatycznie wracam do starych schematów kontroli
To jak dobrze znany, choć niewygodny sweter, który daje złudne poczucie bezpieczeństwa.
To jak głosy z zewnątrz w chaosie przekazów.
To nie jest stan, która się osiąga.
To jest proces, którym żyje.
Oczekiwania przytłaczają, mogą pochodzić z zewnątrz, ale i z wnętrza.
To proces, w którym każdy krok może wydawać się regresją.
Kontrola nie chroni przed bólem.
Odracza jego nadejście.
Niezniszczalność to bajkowa siła.
Umiejętności podnoszenia się to dziecięca siła, o której zapominam.
Narracyjna głębia
Ceną zmian jest ciężar odpowiedzialności za własne emocje.
Przełomem na tle niepewności i momentów jest odważny krok, to droga działania naprzód.
Niezniszczalność to fikcja.
Być prawdziwym to …
I może właśnie w tym … kryje się największa tajemnica.
To taniec między otwartością, a ostrożnością,
między bólem, a radością,
między utratą kontroli, a odkrywaniem pełni życia.
między otwarciem się na świat, a pielęgnowaniem własnej, unikalnej przestrzeni.