Uważność czy krytyka – poznaj przyczyny swoich zmartwień

Uważność czy krytyka – poznaj przyczyny swoich zmartwień

Krytyka czy uważność - poznaj przyczynę swoich zmartwień

Krytyka nie pozwala ujrzeć nam drogi, którą przeszliśmy. Nie pozwala radować się w pełni. Tak jak dziecku, dla którego otaczający go świat jest pełen mini szczęść, ciągle odkrywanych na nowo. Utwierdzając krytyczne przekonania uczymy się oceniania. Stawiamy siebie w roli sędziów, zaczynając od pojedynczych sytuacji,  osób, miejsc i kończąc na sobie. Przez takie podejście tworzy się swoisty obraz, który kształtuje naszą świadomość. W efekcie możemy odpychać innych ludzi, bo boimy się, że utracimy coś z własnego ja. Boimy się, że utracimy naszą dumę. Drugą istotną rzeczą jest, że nasza indywidualność nie pozwala się przebić do naszego wnętrza, ponieważ to co „moje” nie podlega dyskusji. Możemy to określić mianem zamknięcia się na otaczających nas ludzi i świat. Tylko czy takie podejście nas wyzwala? Nie jest tak, że pokazując prawdę o sobie, wiemy, że żyjemy?

Perspektywa porażki

Perspektywa dotyczy chwil, w których doświadczamy kryzysu, porażki. Wyjawiając swoją słabości, nie ukrywając swoich błędów, pokazujemy, że jesteśmy tylko ludźmi. Tworzy się swoista naturalność, dzięki której możemy odkryć znacznie coś więcej. Ponieważ, wyjawiając to co nas boli, to co jest dla naszą porażką, nadajemy naszym uczuciom obraz. W efekcie obraz ten traci  moc, a strach ustępuje. Warto zwrócić uwagę, że wiele wielkich zmian, przełomowych odkryć, dokonywało się po porażce, kryzysie lub w sytuacji bez wyjścia. To tam właśnie kryje się sekret i nagle odnajdujemy sens. Człowiek uświadamia sobie największą swoją wartość i wtedy nawet pomimo obelg, obgadywania, opinii idzie przez życie z podniesioną głową.

Czy koniec jest początkiem uważności?

A zatem zarówno w perspektywie porażki, jak i zwycięstw i sukcesów często na końcu pojawiają się refleksje. Dzięki refleksyjności rozwijamy uważność. I to właśnie uważność pomaga nam zrównoważyć, czy nasze działania miały sens? W przypadku porażki często odczuwamy żal i pustkę, w przypadku błędu zadajemy pytania, co poszło nie tak? Co mogłem zrobić inaczej? Natomiast w przypadku sukcesu, co dalej? Co dzięki temu osiągnąłem? Sytuacja tutaj jednak nie ma znaczenia. Zwróć uwagę, że życie to niekończące się pasmo początków i końców. I nie ważne jest co robisz, co zaczynasz lub czego nowego się podejmujesz. Ale

Ważna jest uważność i jej refleksja czy prowadzi mnie do życia jakiego chcę? I to właśnie koniec, a nie początek pewnych etapów w życiu, osiągniętych celów, projektów, poniesionych porażek tworzy mentalną przestrzeń do odkrycia znaczenia naszych wyborów. Uważność działa „”tu i teraz” i jest motorem napędowym do działania. Filtruje nasze myśli, daje przestrzeń dla różnych perspektyw oraz eliminuje to – co się nie sprawdza. Ponadto wprowadza korekty i poprawki, aby nasz kurs obrał dobry kierunek.

Złe doświadczenia dają życiową mądrość

Dzięki złym doświadczeniom zdobywamy coś więcej, życiową mądrość. Dzięki temu rozwijasz się i możesz się dzielić z innymi. Zobacz, że wielu z nas chcę swoje słabości, porażki lub błędy schować pod piękną warstwą idealnego człowieka. A tak naprawdę tam, za tą warstwą trudu, osamotnienia, walki ze swoimi lękami, kryje się magia każdego człowieka, magia doświadczenia życiowego. Zakładamy, że inni myślą i czują tak samo jak ja. Skupiamy się na tym co widzimy i komentujemy rzeczywistość. Świat i media, otoczenie nie pomaga w skupieniu i refleksji. Efektem tego jest, że nasze relacje są płytkie i powierzchowne. A zatem czy w ostatnim czasie poddałeś się refleksji? Dostrzegłeś szerszy horyzont?

Uważność pomaga dzielić się tym co w nas najlepsze. Nie tylko sukcesami, ale właśnie doświadczeniem i wewnętrznymi przemyśleniami. A co najważniejsze w takich chwilach uczymy się pokory. Pokory w stosunku do siebie, jak i w stosunku do otaczających nas ludzi. Podsumowując, zadam Ci drogi czytelniku pytanie: Czy z braku rodzi się lepsze?

Dodaj komentarz