
Trudne decyzje i łatwe życie?
Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego decyzje, które podejmujesz raz są szybkie i bez namysłu, a do innych przygotowujesz się latami? Jak to jest, że nie raz wystarczy jedno zdanie, napotkana sytuacja życiowa i decyzja, którą podejmujemy ma ogromy wpływ na nasze życie? Jeżeli podejmujemy wiele prób przy przekraczaniu granic, zdobywaniu kolejnych celów oraz walki z własnym ja – zdobywamy doświadczenie. A im więcej tych doświadczeń i przeżyć, tym decyzję, które podejmujemy są lepsze. Czasami warto odłączyć rozumne, logiczne tłumaczenia i podjąć decyzję na podstawie serca, tego co się czuje. Wiele sytuacji wymaga pokonania wewnętrznego strachu, lęku i im więcej czekamy, tym nasza niepewność rośnie. Ciekawą rzeczą jest, że nasz mózg szybko uczy się takich wzorców. Jeśli będziemy zwlekać z decyzją, może ona przenieść się na inne obszary w naszym życiu. Tak powielane zachowania mogą być destruktywne, a także utrudniają nasze działania.
Niektórzy mogę zakwestionować, że podejmowanie częstych decyzji, bez głębszej analizy prowadzi do złych decyzji? W wielu przypadkach tak, ale dzięki złym decyzjom uczymy się czegoś więcej. Uczymy się życiowego doświadczenia. Ponadto w dzisiejszych czasach mamy o wiele łatwiejszą drogę. Nieograniczony dostęp do wiedzy, książek pozwala czerpać życiowe doświadczenia od innych. Drugim czynnikiem, który wpływa na świadomość podejmowania trudnych decyzji jest czas, jednak na to wpływu nie mamy. Puentując pierwszy akapit, zgadzam się z Kierkegaard’em, że „Życie rozumiemy wstecz, a przeżywamy w przód”.
Spróbuj jeszcze raz. . .
Nie łatwo jest świadomie doświadczać trudu, który bierzemy na swoje barki. Już sama myśl i droga, która nas czeka wzbudza niechęć. W dobie wielu rozwiązań, szybkich i łatwych decyzji, szybko rezygnujemy z zrobienia czegoś więcej. Zadawalamy się niezbędnym minimum. Żyjemy w świecie na raty, świecie wygodnych relacji, wynajmowanych samochodów, w świecie wyborów z przypadku. Efektem tego jest, że coraz częściej odczuwamy pustkę w życiu. Myślimy, że zmiana partnera, zmiana pracy, zmiana samochodu coś naprawi, jednak dobrze wiemy, że części zamienne nie wiele mogą zmienić. Kluczem jest odpowiedzialność, odpowiedzialność za podjęcie decyzji, podkreślam własnych decyzji. Warto wiedzieć, że życie i tak dalej się potoczy, czy tego chcesz czy nie. Dlatego nie bój się konsekwencji i tylko Ty masz wpływ jak ono będzie wyglądać. Jeżeli szybciej to zrozumiesz, to wiedz, że czas, który na to poświęcisz, nie będzie stracony. Uwierz w siebie i spróbuj jeszcze raz!
Bez spójności nie ma skuteczności
Przypomnij siebie z przed lat. Zadaj sobie pytanie czy jesteś tym kim chciałeś być? Albo czy dążysz do tego? A może już dawno zatraciłeś swój obraz w myśl ciągle zmieniających się trendów? Zauważam, że obecnie kreuje się wizerunek ciągłej zmiany, lepszego marketingu, lepszego ja. Poddajemy się ciągłej zmianie, jednak nie skupiamy się na samym procesie, na efekcie, na doświadczeniu, które zdobywamy, lecz przeskakujemy dalej. Dzięki praktyce uważności zacząłem dostrzegać szerszą perspektywę. Bez uważności tracimy spójność z samym sobą, z tym co jest dla nas ważne. A bez spójności z samym sobą jest bisko do hipokryzji. Zaczynamy się porównywać do innych. Sami nie wiemy, czy to co robimy, jest efektem wiru ciągłego podążania za trendami, czy tym czego naprawdę chcemy. Każdy z nas jest inny i na swój sposób szuka oryginalności, jednak podążając ciągle za czymś nowym, za innymi, łatwo zgubić tą spójność.
Dlatego, aby skuteczniej podejmować trudne decyzje, warto analizować ich konsekwencje i z uważnością wyciągać wnioski. Dzięki temu nie będziemy popełniać tych samych błędów lub robić tego samego, tylko z pozoru „inaczej” wyglądającego. I jak mawiał Einstein „ Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów„.
Zostań kreatorem własnego życia
Każdy z nas jest kreacją swoich rodziców. Czy tego chcemy czy nie od dzieciństwa jesteśmy kształtowani przez ich zachowania, wpajane wzorce, zasady. Nie kwestionuje tego jak ktoś został wychowany. Chciałbym, abyś skupił się i zadał sobie pytanie? Czy Ty to jesteś Ty? A może nadal funkcjonujesz w świecie rodziców? Może realizujesz ich scenariusz, którego oni nie zrealizowali w swoim życiu. Warto spojrzeć na najważniejsze decyzje w ostatnich latach i zdać sobie pytanie. Które decyzje były moje, a które były realizacją planu rodziców? A może odwrotnie, cześć z nich była buntem przeciwko nim? Pytanie jest trudne, ale pomaga uwolnić się od oczekiwań, które gdzieś głęboko w nas mogą utrudniać poznanie tego, czego naprawdę chcemy. Jeżeli nie weźmiesz odpowiedzialności za trudne decyzje, to po pierwsze nie zdobędziesz pewności siebie. A po drugie bez ponoszenia konsekwencji ich trudu ciężko jest odkryć to czego się chce. Trudne decyzje dają przede wszystkim wolność wyboru.
Dlatego drogi czytelniku zadaj sobie pytanie na dziś. Czy świadomie dążysz do życia, którego chcesz? A może dryfujesz na morzu i jesteś miotany falami, a cucisz się dopiero, gdy morze wypchnie Cię na brzeg? I wiesz coś najgorsze w perspektywie długoterminowej? Że możesz się obudzić w miejscu, które będzie Ci kompletnie nie znane i obce. Dlatego wybór należy do Ciebie.